Wiaty przystankowe oblegane przez bezdomnych w Bydgoszczy

Problem opisywany w temacie znany jest nie, od dziś. Starano się w Polsce już w różny sposób z nim walczyć. Były już likwidowane ławki, instalowane „podpupniki”, czyli skośne ławki wyłącznie do oparcia się o nie. Niestety zawsze użytkownicy przystanków byli tymi rozwiązaniami nieusatysfakcjonowani. Z plagą bezdomnych okupujących wiaty przystankowe musi sobie teraz radzić Bydgoszcz. Jak wiadomo przystanki autobusowe lub tramwajowe nie są miejscem gdzie powinni oni nocować.

Jednak Ci bardzo upodobali sobie wiaty przystankowe, a nawet czują się w nich jak w domu organizując sobie kompletne miejsca noclegowe  na ławkach w ramach nich się znajdujących. Niestety utrudniają i to znacznie tym samym skorzystanie z przystanku podróżującym komunikacją miejską. Jest to też dla nich dogodne miejsce na spożywanie alkoholu, przez co okolice wiat przystankowych są zanieczyszczone, a ławki ubrudzone. Częstsze patrole nie zdają się zdać rezultatu. Mógłby monitoring, ale nawet po nałożeniu kary i tak wiadomo, że bezdomny jej nie zapłaci. Czy jest to przegrana walka? I tak i nie, bo to wszystko zależy, jaka politykę społeczną prowadzi miasto i czy trafia ona do tej grupy społecznej.