Wiata peronowa lub ławka, czyli luksus wg. PKP.

Polskie koleje ida z duchem czasu. Powoli, ale pojawiają się nowe dworce, pociągi, perony. Sytuacja niby zmienia się na lepsze. Nic bardziej mylnego, gdyż wiele stacji jest po prostu w ramach owej restrukturyzacji zamykanych lub likwidowane są budynku w ramach tej infrastruktury.

W takich miastach, miejscowościach czy wsiach zostają jedynie perony. Sa one w różnym stanie od ładnie wyłożonych nowymi antypoślizgowymi płytami, po takie pamiętające czasu PRL. Często jednak łączy je jedno. Brakuje tam zarówno ławek jak i wiat peronowych dla podróżnych.

Gdy nie ma się gdzie schronić przed deszczem, wiatrem, czy śniegiem pasażer choćby na nie wiem na jak ładnym peronie będzie narażony na niekorzystne warunki atmosferyczne. Takie warunki panują choćby na trasie Kielce – Skarżysko, stacjach Kostomłoty, Kielce Białogon, Żelisławicach, na trasie Kielce – Częstochowa,

To jednak tylko przykłady, których w skali całego kraju można by wymieniać naprawdę wiele. Kto jest, zatem odpowiedzialny za ten stan rzeczy? Po podziale na szereg spółek kolejowych za większość peronów odpowiadają Polskie Linie Kolejowe. Dlaczego zatem ani wiat peronowych ani ławek nie przybywa?

Odpowiedź jest prosta. W ogromnej liczbie problemów, z jakimi borykają się polskie koleje braki tego typu infrastruktury zeszły na dalszy plan, a szkoda, bo to przecież komfort pasażera również w oczekiwaniu na pociąg powinien być najważniejszy. Pozostaje, zatem samemu zgłaszać i walczyć o takie sprawy, które dla lokalnych społeczności są naprawdę bardzo ważne.