Przystanki autobusowe i tramwajowe dla biegaczy  

Współczesne miasta mają coraz gęstszą zabudowę. Efektem tego jest coraz bardziej kuriozalna lokalizacja wiat przystankowych. Kolejnym przykładem w tym zakresie popisała się Warszawa, gdzie przy ulicy Filtrowej usytuowano nową wiatę przystankową, z której aby podejść do nadjeżdżającego tramwaju trzeba przejść przez pas ruchliwej ulicy.

Jest to dość niebezpieczne rozwiązanie, ale według reportażu jedyne możliwe w tej lokalizacji. Dużo częściej przystanki autobusowe sytuowane są kilka lub kilkanaście metrów obok właściwej zatoczki. Powodem takiej sytuacji jest najczęściej zbyt wąska szerokość chodnika na zatoczce by umiejscowić nowa wiatę.

I tak pasażerowie komunikacji miejskiej nawet, jeśli przybłęda na przystanek przed przyjazdem oczekiwanego autobusu lub tramwaju muszą często poćwiczyć biegi krótkodystansowe, by do niego wsiąść dla zdrowia oczywiście. Poszukiwanie logiki nie ma tutaj raczej sensu.