Przystanek widmo

Mieszkańcy andrychowskich osiedli, do których do tej pory można było bez problemu dojechać z ulicy Krakowskiej, narzekają na odpowiedzialnych za rozkłady jazdy. A to dlatego, że w wiatach przystankowych nie ma informacji o tym jak jeżdżą busy i autobusy.

Problem powstał przed tygodniem, gdy zamknięty został wyjazd z ulicy 1 Maja na Krakowską. Związane jest to z robotami wykonywanymi przy moście na Wieprzówce.

Busy jadące w kierunku Wadowic, a także niektóre autobusy MZK kursujące w kierunku osiedli Lenartowicza, Włókniarzy i Starowiejskiego, nie zatrzymują się na przystanku obok poczty przy Krakowskiej, bo jadą inną trasą. Rozkładów jazdy jednak nikt nie zmienił.

– Na przystanku nie ma nawet karteczki z informacją. Tak samo na ulicach Dąbrowskiego i Daszyńskiego – mówi Eligiusz Sobita. Podróżni są wściekli na przewoźników. Ci jednak tłumaczą, że to zwykłe nieporozumienie.

Miejmy nadzieje, że wkrótce wszystko się wyjaśni i wróci do normy a mieszkańcy zaczną znów normalnie  korzystaćz przystanków.