Polskich absurdów c.d. Ławka kilka metrów obok wiaty peronowej.

Takie ciekawostki tylko na stacji Świnoujście Warszów. Z powodu, a jakże nie nowego, bo wandalizmu jest tam wiata peronowa bez ławki, ale jednak by było miejsce do siedzenia dla pasażerów kilka metrów dalej ustawiono dodatkową ławkę. Sytuacja to kuriozalna, bo wiata peronowa bez ławki, może w takim wypadku służyć tylko do stania. Jak się okazało powodem  tej sytuacji było jej nagminne niszczenie w środku wiaty peronowej, stąd taki a nie inny krok PKP. Po reakcji mediów ławka ma jednak do wiaty peronowej wrócić. Oby tylko znów nie padła ofiarą wandali nie rozumiejących jak jest przydatna dla ludzi oczekujących na swój pociąg.

Inny absurd to sytuacja z ulicy Konarskiego w Nowym Sączu gdzie jeszcze niedawno były ławeczki nawet już na nie mogą liczyć, pomimo, że już od długiego czasu bezskutecznie walczą o wiatę przystankową. W sytuacji obecnej kuriozalne okazało się rozwiązane zaproponowane pasażerom, aby poszli usiąść na druga stronę ulice na parkowe ławki. Niby logiczne poza tym ze te są obecnie zanieczyszczone licznymi ptasimi odchodami. Mają one jednak niebawem być wyczyszczone, jednak ani na powrót ławek na przystanku ani na wiaty przystankowe pasażerowie nie mają, co liczyć, bo zasłaniałyby elewacje budynków. Pozostaje po prostu współczuć.