Kłopotliwe secesyjne wiaty przystankowe w Łodzi

Łódź miała mieć piękne secesyjne autobusowe i tramwajowe wiaty przystankowe. Niestety wygląda na to, że szybko to nie nastąpi. Miejski projekt został zaskarżony jako plagiat przez prywatną firmę. Sprawa trafiła do sądu, a pierwszych wiat, które miały już dawno stanąć na ul. Kopernika nadal nie ma.

Przez cały patos najbardziej pokrzywdzeni tradycyjnie są pasażerowie, bo zamiast wiat przystankowych muszą stać i moknąć w oczekiwaniu na tramwaj. Remont ul. Kopernika trwał długo i kosztował nie małe pieniądze, brakuje tylko wiat, które miały swym wyglądem dopełniać całość. Tak samo jest na ul. Narutowicza. Nowe wiaty przystankowe miały być stylowe,  inspirowane secesyjnymi elementami. Docelowo wiaty miały stanąć w całym Śródmieściu.

Nieoficjalnie wiadomo, że miasto kupiło za 1 tys. zł. projekt od firmy Trakt a następnie urzędnicy nanieśli poprawki i to po nich z roszczeniami wystąpiła firma z Pomorza, która twierdzi, że są bardzo podobne do jej projektu. Miasto chciało iść na ugodę, pomimo, że sąd oddalił wstępny wniosek o naruszenie praw autorskich. Dlaczego, trudno powiedzieć, wiec to pewnie też oceni sąd. Inwestycja w związku z oddaleniem owego wniosku ma jednak zostać zakończona i wiaty pojawią się. Co jeśli jednak roszczenia firmy z Pomorza okażą się po czasie zasadne? Sprawa niestety nie jest jednoznaczna. Miało być ładnie, a jak będzie czas pokaże.